Pogoń, czyli jak nadążyć za energią Sebastiana!

Witam Was moi mili!
Jak Wam mija środa? Bo dzisiaj jest środa, co nie?
Musiałam się upewnić! Na szczęście do matury zostało 9 dni, a ja właśnie dodaję mój ostatni post przed małą przerwą.
Przerwa spowodowana po pierwsze maturami, a po drugie tym, że pożyczam rodzicom aparat na wycieczkę. Także zdjęć można będzie się spodziewać dopiero po 23 maja, ponieważ wtedy kończę matury no i będę po wyjeździe na tegoroczny Pyrkon.
Nie mogę się doczekać, to będzie pierwszy raz kiedy na taką imprezę będę miała okazję pojechać :)
Ale przejdźmy już do zdjęć, bo się jeszcze rozgadam i będzie za długi wstęp :D
Zapraszam do sesji z Sebastianem wraz z gościem specjalnym!

Sebastian P.
Znowu miałam mały problem z wybraniem zdjęcia, które Was mocno zachęci, aby rozwinąć post i przeczytać i pooglądać zdjęcia dalej. Padło tym razem na to!
Wczoraj dopadła mnie inspiracja i zaszalałam z wyobraźnią i wpadłam na wspaniały pomysł na projekt który będzie łączył więcej modeli – chcesz wziąć w tym udział? Serdecznie zapraszam do dołożenia własnej cegiełki! :)
Nie róbcie tego w domu!! Chodzenie po torach jest czymś bardzo niebezpiecznym i nie warto ryzykować życiem!
Robiąc te zdjęcia zachowaliśmy wszelkie zasady bezpieczeństwa, ale Was muszę ostrzec! :D
Ahh, czego się nie robi dla dobrego ujęcia?

 

Torba trochę razi w oczy i te białe odblaski nieco niepotrzebne w sumie, ale postanowiłam zaszaleć w photoshopie! Myślałam, że ta sesja zajmie mi najmniej czasu, jeśli chodzi o obróbkę, ale nic bardziej mylnego.

 

Wypada odnieść się do tytułu, co nie? Tak więc powitajmy Sebastiana – człowieka za którym nie nadążysz! Musisz mieć to samo w głowie co on, żeby go rozumieć. Bez obrazy dla niego oczywiście, ale w sumie zazdroszczę mu trochę tej jego energii. Fajnie jest być takim żywiołowym.
Na pewno w 99% przypadków jesteś w centrum uwagi, co akurat mi nie zawsze odpowiadałoby.

 

Żeby zrobić mu idealne ujęcie miało się jakieś sekundy, a nawet i mniej czasami!
Ale jestem z niego dumna, że podołał i na pewno nie jest to ostatni raz kiedy go widzicie :)

 

Dzisiaj znowu mam dla Was chyba z 19 zdjęć, także ja się dopiero rozkręcam ;)
Kurcze, nie mam kiedy grać w gry przez tą maturę… Boję się w sumie co będzie, ale na razie nie chcę aż tak się tym przejmować, ponieważ nie ma jeszcze po co!
Jeśli chodzi o moją przyszłość to kieruję ją jednak w stronę fotografii.
To jest to, co mi daje szczęście!

 

Trochę ubolewam nad pogodą, bo jest zimno i nie ma słońca, ale miejmy nadzieję, że majówkę będziemy mieli ciepłą ;)
W każdym razie w taką pogodę przychodzę do Was z takimi słonecznymi zdjęciami. Co prawda, to jest czarno-białe, ale czujecie to słońce?
Mam nadzieję!
Uwaga zmiana tematu!
Zawsze chciałam przekazać w jakiś sposób historię mojej zmyślonej postaci z którą trochę się utożsamiam, wiecie, takie postacie, które kreujecie, nadajecie im imię, historię, a potem tworzycie kolejnych bohaterów i tworzy Wam się cały życiorys.
Próbowałam stworzyć grę – nie mam wystarczająco umiejętności,
Próbowałam to napisać – jakoś nie udało mi się tego ukazać w słowach,
Próbowałam to narysować – ale ledwo co się nauczyłam rysować portrety…
Kurde, nigdy nie pomyślałam o zdjęciach, a to przecież było takie oczywiste!

 

Wreszcie będę miała powód żeby ruszyć się do krawcowej i poprosić o uszycie czerwonej peleryny, kupić i przerobić czarną sukienkę, kupić kapelusz i buty…
I wzmacniacz do gitary… ^^”
Jeszcze tylko poszukać innych chętnych ludzi na małe przebranie, kupić statyw i można zaczynać przygodę!

 

Wąchanie kwiatków takie bardzo wiosenne ;)
Wróćmy myślami już na tor zdjęciowy, ponieważ czas leci, a ja siedzę i zaczynam rozmyślać o przyszłych planach, haha!
W każdym razie – cieszę się tym, kiedy modele cieszą się ze swoich zdjęć. To na prawdę motywujące!

 

Coś opornie mi dzisiaj idzie ten wpis, już mija półtorej godziny od tego, jak wszystko zaczęłam pisać! A potem się dziwie, że powstają takie opóźnienia…
Tym razem zejdę na tor rozmyślań na temat zakończenia roku!

 

Ogólnie bardzo się cieszę, że kończę ten rozdział w moim życiu i jestem z siebie naprawdę dumna, że dałam radę do końca wytrzymać. Szkoła to miejsce, gdzie czasami idzie się z chęcią, a czasami się jej wręcz unika. Ja w swoim życiu przeszłam obydwa etapy, gdzie niestety to drugie dominowało. Chodziłam tam z wielką niechęcią, nie chciało mi się nigdy wstawać, ciągle marudziłam, a na lekcjach praktycznie umierałam z nudów. Ale nawet pomimo tych złych wspomnień znajdą się dni, gdzie wstawałam z radością, szykowałam się w rytm muzyki i szłam do szkoły uśmiechnięta, a to dzięki ludziom, którym tam poznałam.
Przyjaciele.
Sporo przeżyłam w ciągu tych trzech lat i sporo się w ciągu tego czasu zmieniło. Dzisiaj jestem zupełnie inną osobą, ale to tylko dzięki przyjaciołom, którzy gdy było źle, wyciągali do mnie rękę…
Dziękuję!

Now I’ve awoken, and I’m taking back control!

Do liceum szłam z myślą, żeby te trzy lata szybko przeżyć w cieniu, nie wychylając się za bardzo i tak, aby nikt mnie nie zauważał. Nie chciałam zawierać przyjaźni.
I popełniłam dużo błędów…
Niestety nikt nie nauczył mnie pewnych rzeczy i musiałam się nauczyć tego wszystkiego sama – od rozmawiania z ludźmi aż po pozbycie się strachu jak szłam z kimś za rękę czy się do tego kogoś przytuliłam.
I tak oto cały czas się rozwijam i staram się naprawiać błędy.
Cieszę się również, że natrafiłam wreszcie na moją trójkę przyjaciółek oraz przyjaciela. Przy nich również popełniłam pełno błędów i jestem wdzięczna im za to, że mają do mnie cierpliwość…
Dzięki dziewczyny (I Miki <3)!
I to jest właśnie przyjaźń – bez bycia fałszywym, gadania na siebie nawzajem za plecami, a jeśli ma się problem to rozmowa wyjaśnia wszystko. Wspaniałe jest to, że zawsze mogę na nich wszystkich polegać.
Przejdźmy do tematu miłości, którego ostatnimi czasy trochę unikałam.
Nie będę tutaj pisać o moich historiach miłosnych, o nie, nie, nie! :D
Ale chcę napisać o tym, że piękne jest mieć osobę, której można zaufać, która cię wspiera i kocha. Bycie samotnym człowiekiem jest bardzo dobijające…
Tak więc podziwiajcie Paulę i Sebastiana – parę, która pasuje do siebie jak puzzle, których połączyło czyste przeznaczenie… Historia jak z komedii romantycznej!

 

P.S. Jeśli ktoś od ciebie odchodzi bez słowa wyjaśnienia – błagam, nie odpuszczajcie i pytajcie dlaczego, bo potem kolejne miesiące spędzasz na tym, co zrobiłeś/aś źle.

 

Zdjęcia zakochanych dodają mojemu sercu takiego paliwa i nutki szczęścia <3

 

To zdjęcie jest takie naturalne – a szczęście i miłość wylewa się z niego milionami litrów!
Życzę Wam wszystkim takiej prawdziwej miłości moi kochani, ponieważ każdy z Was na nią zasługuje! <3

 

Dziękuję jeszcze raz, milionowy już pewnie na tym blogu, ale już tak mam, że po prostu odczuwam potrzebę dziękowania za wszystko.
Zmierzajmy razem z naszą parą w stronę krainy czarów (i zbliżającej się matury) i cieszmy się życiem.
Zaczynam nowy etap w życiu chyba :)
DO ZOBACZENIA W POŁOWIE MAJA!

I try my best to block out the screams

 

But they’re haunting me in my dreams

~Wasza Glass Matura Candle <3

Na imię mam Asia, ale wolę, żebyście mówili mi Glass. Jestem amatorskim fotografem, który czerpie radość z robienia zdjęć. Jeśli chcesz poznać mnie i moją twórczość, zostań i poznaj moją historię pisaną zdjęciami ♠♣
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *