pyrkon 2018

Pyrkon 2018 – Nikodem

Pyrkon 2018
Hejka wszystkim po małej przerwie!
Wróciłam do Was w maju z co najmniej trzema postami :D
W tym przeprowadzę Was przez moją małą przygodę z Pyrkonem – moim pierwszym w życiu konwentem oraz pierwszą w życiu samotną wyprawą w nieznane (no prawie samotną).

Pyrkon – początek
W ciągu mojej wycieczki do Poznania spotkałam się ze starym, dobrym znajomym z internetu – Nikodemem i to on – ubrany w cosplay będzie dzisiaj moim modelem :D
P.S. Zapraszam na jego stronę na facebook’u!
Nikodem A.
Podróż na Pyrkon
Moja podróż zaczęła się po 5:30 w pociągu do Poznania. Szukając jakiegoś małego kąta dla siebie poznałam bardzo miłego Sebastiana – mojego anioła stróża, który doprowadził mnie na sam Pyrkon, tak, abym się nie zgubiła. Serdecznie chciałabym mu podziękować i pozdrowić! :)
Czas w pociągu bardzo umilony :D
Pyrkon – niesamowite wspomnienia

Gdy dotarłam wreszcie do Nikodema i reszty jego znajomych nie znałam nikogo, ale to był początek wspaniałej przygody, którą będę wspominać do końca życia!

Co robiłam na Pyrkonie?

Podczas Pyrkonu poznałam wielu nowych i wspaniałych ludzi, obkupiłam się w kilka par skarpetek, figurkę pop kota z Alicji w Krainie czarów i kupiłam czapkę postaci z League Of Legends – Teemo! Chodziłam raczej za nowymi znajomymi, ale za rok już nie będę się tak kleić… Chyba!

Zabawa była świetna!
Bawiłam się wyśmienicie i żałuję tylko jednej rzeczy – że nie czekałam za darmową koszulką z własnym wzorem haha! Chciałabym koszulkę z własnym logo, postacią albo po prostu z tym co kocham najbardziej – Pikiem… Oby byli za rok! Nie odpuszczę!!!
Piękno Pyrkonu
Wydałam wszystkie pieniądze – nawet te, które przeznaczyłam na jedzenie! Tam człowiek żywi się chyba energią księżyca, bo aż taka wygłodniała po całym pobycie nie byłam. Pyrkon karmi świetną zabawą!
Pyrkon

Z racji, że za rok też się wybieram to mam nadzieję, że spotkam skład z tego roku. Do tego w planach mam zrobić wizytówki strony – tak, żeby robić zdjęcia nie tylko znajomej twarzy, a również cieszyć się zdjęciami innych cosplayerów!

Klimat
Atmosfera, jaka tam panuje jest nie do opisania – szczególnie dla takiej osoby, która jechała pierwszy raz sama pociągiem tak daleko i do osoby, którą widziała dwa razy w życiu.
Trochę szalone, jak się na to patrzy z boku, ale niczego nie żałuję i za rok biorę przyjaciół w walizkę i pokazuję im piękno tego miejsca. Nie obchodzi mnie, że nie będą chcieli – mają mnie za przyjaciółkę, muszą się liczyć z konsekwencjami, haha!
Dziękuję Pyrkon!

Dziękuję, że wspaniale przeżyłam ten czas i że w ogóle przeżyłam! No i że moja mama przeżyła mój wyjazd!! Za rok zabieram wszystkie moje oszczędności!

Podróż, która odmieniła moje życie
Całą drogę powrotną przegadałam z Kamilem, którego ujrzycie sobie pewnie za jakiś czas dopiero. Pyrkon to również moja historia miłosna jak widzicie ;) (aktualizacja z 27.02.19 – to był dobry wybór)
Jemu również dziękuję za szybko spędzone 4 godziny w pociągu!
Dzisiaj będzie taki przyjemny do czytania wpis – na dniach będzie coś porządniejszego <3

Aktualizacja 27.02.2019:

Wybaczcie, że tak płytko podeszłam do tak cudownego konwentu – mam nadzieję, że w tym roku wpis będzie o wiele porządniejszy i będę miała więcej do przekazania! Trzymajcie się!

Trap Cosplay

Kolejny plus Pyrkonu – każdy może być kim albo czym tylko zechce i nikt nie patrzy na ciebie jakoś inaczej!

Pożegnanie
Dzięki za dzisiaj, widzimy się na dniach <3 Mam dla Was do opowiedzenia kolejne historie, bo w końcu trochę mnie tutaj nie było, także zachęcam do zostawienia komentarza, uśmiechnięcia się na piękne, nowe jutro, a także życzę Wam dobrej nocy kochani!

♤”Captain Teemo on duty.”♤

~ Wasza Pyrkonowa Glass Candle ~

Prezentuję się pod pseudonimem Glass Candle, ale moim prawdziwym imieniem jest Joanna. Jestem miłośniczką kapeluszy i psów rasy cavalier king charles spaniel. Przedstawicielka jednoosobowego rodu PIK ♠
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.