zamek w łapalicach

Zamek w Łapalicach

Zamek w Łapalicach – Nowy post, nowa ja!

Witam wszystkich bardzo serdecznie! Długo mnie tutaj nie było… No cóż, odkąd znalazłam pracę ledwo miałam czas na cokolwiek. Nie wspominając już o obróbce zdjęć i wstawieniu ich na bloga. Jednak można powoli powiedzieć, że się przyzwyczajam do zmian i niedługo może wrócę z regularnością! Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat Zamku w Łapalicach. Będą z tego łącznie trzy posty, ponieważ miałam ponad 800 zdjęć do przebrania i towarzyszyli mi w tej wycieczce Magda z Mikołajem – i to właśnie oni będą bohaterami zdjęć, na pierwszy ogień idzie Magda!

Wycieczka do Łapalic

Tak więc udało się, w końcu odwiedziłam piękny zamek w Łapalicach! Robi on niesamowite wrażenie i już przed wejściem skakałam z radości, że wreszcie go ujrzałam. Jest on wielki i niestety w większości pomieszczeń na ścianach znajdują się graffiti… Niektóre z nich były ładne, jednak niestety większość była zbędna i szpecąca. Już od początku robiłam zdjęcia – najpierw samego zamku, które również zobaczycie, a potem udaliśmy się na jedną z wieżyczek zamku.

Klimat zamku w Łapalicach

Z każdej wieży widać niesamowity widok na zamek i okolice. Lekko się bałam wchodzić na górę bez żadnych barierek, jednak ciągnęło mnie, aby wejść jeszcze wyżej i wyżej. W pewnym momencie Mikołaj się oddzielił od nas na trochę i poszedł zwiedzać inne części zamku. My z Magdą w tym czasie zabrałyśmy się za pierwsze zdjęcia. Tak oto powstały te, które widzicie właśnie teraz. Dzielna Magda weszła i usiadła na oknie, mając za nim przepaść, a mnie tylko mocno serce waliło ze strachu. Na szczęście nikt nie ucierpiał, chociaż za chwilę usłyszycie o wojnie Mikołaja!

Kartuzy

Był to Wielki Piątek, więc zatrzymaliśmy się, aby pozwiedzać chwilkę Kartuzy przed tym, zanim pójdziemy tam na mszę. Poszliśmy na pizzę (swoją drogą jadłam najgorszą Margheritę na świecie) i potem udaliśmy się na moją prośbę do małego, przejezdnego wesołego miasteczka! Udało mi się namówić Mikiego na karuzelę i poszliśmy. Była to karuzela typu, że się stoi i trzyma prętów obok, bez jakiegokolwiek zapinania. Z racji, że byliśmy tylko my, pan od karuzeli postanowił włączyć nam najwyższe obroty. Mikołajowi się nie podobało i prawie skończyliśmy przez to przyjaźń (oczywiście żartuję). Potem nasz biedny Mikuś umierał w samochodzie, bo było mu niedobrze… Ktoś chętny na karuzelę?

Opowieść na wattpadzie

Z racji, że jestem osobą, która zawsze chciała napisać coś swojego i zawsze coś tam skrobała przychodzę z moją opowieścią! Będzie trochę o mojej historii, więc jeśli chcecie mnie bliżej poznać, poznać to, co mam w głowie to zapraszam serdecznie na ”BLUE SHADOW”!! Na razie mam tylko opublikowane dwa rozdziały, ale jutro powinien pojawić się już kolejny! :) Myślę, że to rozpala we mnie taką inspirację do działania. No i nie będę musiała Was tutaj zamęczać jakimiś wielkimi przemyśleniami… Chociaż raczej nadal będziecie musieli to czytać, haha :D

W pogoni za czasem

Z racji, że zaczęłam wreszcie pracować, jak już wspomniałam to na początku, to nie mam za bardzo wolnego czasu. Na szczęście ranne wstawanie coraz mniej mnie męczy i wreszcie jestem w stanie nie zasnąć od razu po zakończeniu pracy. Nie zmienia to faktu, że za 30 minut idę już spać, ponieważ o 3 muszę wstać! Mam zmianę na 4, ale nie przeszkadza mi to. Fajna atmosfera, fajni ludzie… Jest dobrze, nareszcie :)

zamek w łapalicach

Powrót do przeszłości

Ostatnio, przez tę opowieść, często wracam do tego, co się działo kiedyś. Co prawda chodzę przez to bardziej przybita i sama siebie ranię bolesnymi wspomnieniami, ale jednak czuję, ze bez tego nie przekażę tego, co chcę. Dla mnie to będzie ważna opowieść, do której podchodzę już z szósty raz. Jednak zawsze pisałam ze strony swojej. To okazało się porażką, nie jestem w stanie napisać to z mojej perspektywy. Więc napiszę to z perspektywy moich myśli. Tych najmroczniejszych, jednak również tych dzięki którym dzisiaj JESTEM.

zamek w łapalicach

Zamek w Łapalicach

Wracając do zamku – ogólnie spotkaliśmy tam kilku ludzi, więc zamek ciągle tętni życiem. Co prawda przy takiej ilości pomieszczeń i schodów nie ma szans, aby ciągle spotykać kogoś bezpośrednio obok nas na korytarzach. Jednak przez okna już się da mijać nowe twarze. Te zdjęcia zostały zrobione na odkrytym daszku – gdybym mogła i miała możliwość codziennie bym tam przesiadywała długie godziny.

zamek w łapalicach

Mój znak jest wszędzie

Wiem, że pik nie należy do mnie, nie ma szans. Jednak czuję, że ja należę pod niego i gdy ujrzałam go na schodach obok zamku, poczułam niezwykłe szczęście. Mam nadzieję, że komuś ten znak również pomaga i prowadzi przez życie. Nie chodzi mi o to, że as pik jest znakiem aseksualnych… Mi głupio przez to, ponieważ ze wszystkich na świecie musieli sobie wybrać akurat ten ._. As pik powinien oznaczać walkę, wolę do przetrwania! Niech PIK stanie się międzynarodowym znakiem walki ze swoimi słabościami i chorobami! Halo, halo – czy ktoś mnie słyszy?

zamek w łapalicach

Księżniczka na zamku w Łapalicach

Tak więc nadszedł czas, aby się troszkę rozpisać o mojej modelce! Madziula specjalnie na moje życzenie przytargała ze sobą tę sukienkę. Tak, dokładnie tę samą, co miała na sesji z Mikołajem wraz z nożem i różą. Tamta sesja, chodź byłam z niej mega zadowolona, dzisiaj uważam, że tam naprawdę nie wykorzystałam tego potencjału, który miałam… Kiedyś na pewno będzie jakiś update i zrobię tę sesję na nowo. Po prostu niektóre rzeczy trzeba udoskonalać. A ja czuję się teraz o wiele lepiej z aparatem!

zamek w łapalicach

Postęp artysty

Jeszcze dwa lata temu w życiu bym się nie nazwała artystą, jednak zawsze miałam duszę artysty – wrażliwą. Zawsze myślałam inaczej i widziałam inaczej niektóre rzeczy. Jednak nie o tym mowa – chodzi o postęp jaki dokonałam. Teraz coraz częściej używam manuala, a moja obróbka powoli odnajduje swój własny styl. Co prawda nie mogę się pozbyć jednego – robienia zdjęć w jpg’u… Wiem, że to grzech itd, jednak mój laptop nie za bardzo ogarnia taki format i zanim cokolwiek załaduje to tragedia. Ciężko mi wybierać zdjęcia, a obrabiać jeszcze ciężej. Może kiedyś się przekonam? Na nowy obiektyw!

zamek w łapalicach

Piękno modelki

Moja Madziula jest taka piękna, że uwielbiam jej robić fotki. Zasługuje ona, żeby zauważyli ją z jakiś agencji czy coś! Pozowanie jej przychodzi bardzo naturalnie i po prostu wie, co chce pokazać. Zna wszystkie tricki jak się dobrze ustawiać do zdjęć. Jest bezproblemowa, także polecam z nią współpracę! Oczywiście jej INSTAGRAM znajdziecie TUTAJ i TUTAJ TEŻ!

zamek w łapalicach

Sesja zdjęciowa w Łapalicach

Miejsce tak bardzo przypadło nam do gustu, że na pewno jeszcze nie raz odwiedzimy to miejsce. Sesja bardzo mi się podoba. Jestem z siebie dumna i chociaż za 10 dni miną dwa miesiące od niej to jednak uważam, że wyszła świetnie! Tak, dzisiaj obrabiałam te zdjęcia. Nie krzyczcie na mnie! Obiecuję, że będę wprowadzać w moje życie regularność – w końcu jest coraz lepiej, więc można wreszcie zaszaleć i zrobić plan tygodnia np.

zamek w łapalicach

Zamek w Łapalicach – koniec części pierwszej z Magdą!

Tak więc dotarłam do końca tego postu… Teraz szybko polecę się myć, zrobić śniadanie na jutro i pora będzie położyć się spać. Dzisiaj zdecydowanie za szybko minęła mi niedziela. Mam nadzieję, że jutro jakoś dam radę nie zasnąć w pracy, a tym bardziej po niej! Jeszcze raz zachęcam do przeczytania boyxboy (tak, ostrzegam w razie co) z wplątaną moją opowieścią na wattpadzie. Zapraszam również do wyczekiwania na kolejną część Łapalic moje różyczki!


Ostatnio nadszedł dla mnie czas wspomnień… Cieszę się, że jestem, to największe moje osiągnięcie.

~ Glass Candle

~ Wasza wiecznie nie mająca czasu Glass Candle ~

Prezentuję się pod pseudonimem Glass Candle, ale moim prawdziwym imieniem jest Joanna. Jestem miłośniczką kapeluszy i psów rasy cavalier king charles spaniel. Przedstawicielka jednoosobowego rodu PIK ♠
11 komentarze
  1. Cudownie ❤

  2. Piekna kobieta na tych zdjeciach!

  3. Piękny zamek, i piękna miałaś modelkę :)

  4. cudne miejsce na klimatyczną sesje zdjęciową

  5. Rozwój nie jedno ma imię, czasem trzeba cofnąć się w czasie a błędy mimo ze ranią uczą. Nie jestem artystką może bardziej twórcą ale daleko mi by się ganić się za niewykorzystanie potencjału.

  6. Bardzo fajne miejsce. Jak pogoda dopisuje to wszystko lepiej się prezentuje i przyjemniej zwiedzać.

  7. Pierwsze słyszę o tym zamku… aż mnie zaciekawło to :D

  8. Bardzo podobają mi się zdjęcia. Bardzo ciekawe miejsce. Śliczna modelka, a sukienka jest boska :)

  9. 800 zdjęć ? Sporo i jeszcze wszystkie przejrzeć ??

  10. 800 zdjęć z takiego wypadu to imponujący wynik

  11. Ciekawe miejsce i piękna fotorelacja :) Zamki bardzo lubię, są takie tajemnicze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.